2 kwietnia- jeden z piękniejszych dni w moim życiu, pierwszy dzień naszej wyprawy.
Nareszcie po dośc krótkim okresie oczekiwania, nastal dzień naszego wylotu do Tajlandii.
Lecieliśmy liniami Air France oraz Southern China. Lot byl dlugi i dosc męczący ze względu na dwie przesiadki oraz pięciogodzinne opóznienie z Chin do Bangkoku.
W stolicy Tajlandii wylądowaliśmy o godzinie 3.15 rano, w zwiazku z czym na kolejke do miasta nie mogliśmy liczyc i musieliśmy wziązc taksówkę.
Tajlandia przywitała nas gorącym, troszke duszącym powietrzem, co ostatecznie było bardzo miłe po okresie zimowym w Europie.
W drodze do hotelu mimo zmęczenia z zainteresowaniem obserwowalismy cząstke tego wspaniałego kraju, który miał byc naszym domem przez następne 3 tygodnie.
Mimo wczesnych godzin rannych Bangkok żył pełnią życia.
Dotarlismy do hotelu i jedynie co bylismy wstanie zrobic to wziązc prysznic i iśc spac.
Ja z podescytowania nie mogłam zasnac ani tej nocy ani przez nasz cały pobyt w Bangkoku ...
W drogę...
Monday, 11 May 2015
Wednesday, 11 March 2015
Szczepienia- dziennik Tajlandia
Czy warto/ Czy trzeba się zaszczepic przed wyjazdem do Tajlandii??
To pytanie zadaje sobie większośc osób, które wybierają się do Tajlandii.
Po przestudiowaniu internetu, wybrałam sie do tzw. "Travel nurse" w celu uzupełnienia mojej wiedzy.
Ponieważ tutaj gdzie mieszkam, większośc szczepionek jest za darmo, mam pewnośc, że przyjęłam tylko rekomendowane szczepionki i nic na siłe mi "nie wciśnięto".
Czy trzeba sie zaszczepic??? Nie, nie trzeba i nie jest to wymagane.
Czy należy sie na coś zaszczepic?? Zaleca się zaszczepic na żółtaczke typu A i dur brzuszny. Takie też szczepionki ja przyjęłam na miesiąc przed wyjazdem.
A co z malarią?? Nie ma szczepionek na malarie są tylko leki przeciwmaleryczne, jednak w moim przypadku okazało się, że nie będą prawdopodobnie potrzebne, ponieważ nie wybieram sie w rejony ,
w ktorych malaria występuje.
Poniżej wklejam mapkę na której ciemno-czerwonym kolorem zaznaczono tereny na których występuje malaria:
Teoretycznie w miejsach do których sie wybieram, malaria występuje bardzo rzadko bądz wcale.
Dodatkowo zalecono mi abym jeśli mam ochotę, zaszczepiła się na żółtaczke typu B, z czego zrezygnowałam.
Podumowując- wyjeżdżając do Tajlandii nie ma obowiązku przyjmowac żadnych szczepionek. Lekarze jedynie rekomendują szczepionki, jednak te same szczepionki zalecają dla osób które nigdzie nie wyjeżdzają.
Monday, 9 March 2015
Plan Podróży-dziennik Tajlandia
Plan podróży jest dośc dokładnie opracowany, chciałam zaplanowac wszystko od A do Z, jednak teraz ostatni tydzień jest niesprecyzowany.
Na chwilę obecną plan wygląda następująco:
1. 3 IV -6 IV Bangkok
2. 6 IV -8 IV Chiang Mai/ Chiang Rai ( teraz żałuje ze nie zostajemy tu 2 dni dłużej)
3 8 IV -11 IV Krabi( Ao Nang)
4 11 IV - 13 IV brak planow narazie
5 13 IV -14 IV Railay Beach
6. 14 IV - 17 IV Don Phi Phi
7 17 IV - 23 IV brak planow/ plan otwarty- okolice Koh Phangan
8 24 IV Lot powrotny z Surat Trani do Bangkoku i porót do domu.
Tak jak widac plan już jest, bardziej dopracowywac już go nie będę,reszta okaże się na miejscu.
Nasz plan uzależniony jest od lotów.
Plan lotów:
Bangkok- Chiang Mai - Nokair cena za dwie osoby- 2164 THB
Chiang Mai - Krabi - Air china , cena za 2x - 5370 THB
Koh Phangan - Bangkok- Nokair ,
Nolegi mamy zarezerwowane w Bangkoku, Chiang Mai, Krabi, Railay Beach, Koh Phi Phi. Reszta na miejscu, ponieważ mimo ze plan jest, nie chcemy sie go sztywno trzymac.
Tuesday, 3 March 2015
30 dni!!! Dziennik Tajlandia
30 dni!!
Tyle dokładnie zostało do dnia w którym z plecakiem wyruszymy do Azji, do Tajlandii.
Jak to się wszystko zaczęło?
Tajlandia była moim marzeniem od kilku lat, marzyłam , czytałam, oglądałam, podglądałam i dalej marzyłam. W zeszłym roku postanowiłam, że w moje 30te urodziny będę w Tajlandii. czy się uda? Uda, z kilkudniowym poślizgiem :)
Tajlandia była moim marzeniem od kilku lat, marzyłam , czytałam, oglądałam, podglądałam i dalej marzyłam. W zeszłym roku postanowiłam, że w moje 30te urodziny będę w Tajlandii. czy się uda? Uda, z kilkudniowym poślizgiem :)
Na początku stycznia, kiedy zaczynalismy myślec o wakacjach, Tajlandia zeszła na dalszy plan, bo szkoła, bo praca, bo obowiązki zawodowe męża itp itd. Pojawiła się myśl , ok to moze za rok. A pózniej kolejne myśli: ale za rok dom, pies itp. I wtedy poczułam, że teraz nie jest dobry czas na prawie miesieczne wakacje, ale za rok nie bedzie lepiej.
Decyzja w ciagu kilku minut: realizuję swoje marzenie-lecimy, teraz, juz!!!
Decyzja w ciagu kilku minut: realizuję swoje marzenie-lecimy, teraz, juz!!!
Luty zaczął się intensywnie od poszukiwania lotów, wertowałam strony, wyszukiwarki i za kazdym razem jak cos znalazlam, obowiązki zawodowe mojego męża nie współgrały z lotami.
I nagle jest!! Idealny moment, data - 2 kwietnia.
Bilety kupione!! Połaczenie nieidealne, bo az 2 przesiadki w tamtą stronę ale przeciez damy rade!!
Kolejne tygodnie zleciały na planowaniu trasy, zakupie biletów wewnetrznych, rezerwacji noclegów.
W tym momencie mamy zaplanowane 2/3 podróży, zostal nam ostatni tydzień, ostanie noclegi do zaplanowania.
Dzis jestem rownież po dwóch szczepieniach, na żołtaczke oraz dur brzuszny.
Plecaki i przewodniki kupione. Czy jesteśmy gotowi??
Po pierwszej euforii nie ma śladu. Czuje ze jest malo czasu a tyle rzeczy niegotowych, i co najgorsze- brak chęci.
Jutro przedostatni egzamin w szkole, ostatni planuje zdac po powrocie w maju, Zaczęłam sie uczyc i jakaś pustka, nie chce mi sie... to może zaczne pisac bloga?? Tak to się własnie zaczęło, chaotycznie, nieskładnie i taka bedzie nasza podróż, taki będzie ten blog.
Subscribe to:
Comments (Atom)


